O oponach


Najczęstsze uszkodzenia mechaniczne opon - jak im zapobiegać?

Dbajmy o opony! One zapewnią nam bezpieczeństwo!

Czy świat nie byłby idealny gdyby szybka telefonu komórkowego nigdy się nie rysowała, gdyby aparat fotograficzny ani razu nie wypadł z ręki, gdyby biała koszula nigdy nie została poplamiona sokiem owocowym...byłby, ale taki nie jest – pomimo, że nikt nie chce by takie sytuacje miały miejsce i przeciwdziała im – dbając o wspomniany telefon, aparat i koszulę.

Pomyślmy teraz o oponach – czy jako społeczność kierowców – dbamy o nie również, z taką samą atencją jak o wspomniane wyżej przedmioty? Postawmy tezę, by podtrzymać dobry nastrój, że dbamy :)

Ale pomimo tego, opony również ulegają zniszczeniom, których nikt nie chce doświadczać. Część z nich możemy eliminować, a przynajmniej minimalizować ich występowanie.

Sprawa ciśnienia w oponach to temat rzeka, spokojnie można na ten temat pisać rozprawę doktorską - ale na potrzeby tego tekstu podkreślmy kilka kluczowych faktów, o których po prostu MUSIMY pamiętać.

Ciśnienie w oponach (jak i w życiu) musi być właściwe dla danych warunków użytkowania (o tym dowiemy się z książki serwisowej pojazdu). Zła wartość ciśnienia może powodować problemy, które w najlepszym przypadku sprawią, że opona będzie się źle zużywać, w najgorszym może doprowadzić w dłużej perspektywie do wypadku. Uszkodzenia mechaniczne spowodowane złym ciśnieniem będą się różnie objawiać. „Wyjadanie” opony w centralnej części bieżnika – to efekt zbyt dużego ciśnienia (opona będzie „przepompowana”). Zbyt małe ciśnienie spowoduje zapadnięcie się części centralnej, ponad normatywne zużywanie na barkach i mocne przegrzewanie opony – to groźna sytuacja. Ciśnienie w oponach można dość łatwo monitorować – potrwa to kilka minut, ale to warta inwestycja w bezpieczeństwo. Zachęcamy do tej czynności – przynajmniej raz w miesiącu, zawsze na zimnych, nierozgrzanych oponach.

Dość częstym uszkodzeniem mechanicznym jest przebicie opony, które w zależności od wielkości i miejsca uszkodzenia można naprawić lub nie – ale decyzję w tej sytuacji musi podjąć serwis. Technologie RunFlat czy też opony samouszczelniające wychodzą na przeciw sytuacjom przebicia, aczkolwiek również i w tym przypadku wielkość uszkodzenia ma podstawowe znaczenie. W przypadku opon RunFlat mówimy o technologi wzmocnienia ścianki bocznej, która nawet przy nagłej utracie ciśnienia daje możliwość jazdy, ale z maksymalną prędkością 80 km/h. Technologia samouszczelniających się opon „Seal” zabezpiecza oponę przed utratą ciśnienia, dzięki materiałowi uszczelniającemu jaki znajduje się wewnątrz opony. Trzeba pamiętać jednak, że ani RunFlat ani Seal nie są „lekiem na całe zło” – w przypadku uszkodzenia (gwóźdź, kamień, uderzenie) – wielkość i miejsce uszkodzenia zawsze ma decydujące znaczenie.

Nagłe hamowanie, może mieć dwa oblicza – z jednej strony może ratować w sytuacji nagłego zagrożenia, z drugiej strony może uszkodzić oponę. W sytuacji nagłego hamowania i zblokowania opon dochodzi do spłaszczenia opon w obszarze docisku, które skutecznie może wykluczyć oponę z dalszej eksploatacji. Opona de facto przestaje być okrągła, co w konsekwencji będziemy czuć na kierownicy w postaci drgań, wibracji – im większa deformacja, tym większe drgania. Często po takim doświadczeniu poza stresem i wyrzutem adrenaliny, następstwem jest utylizacja opon.

Gdyby opony miały złe sny, na pewno śniłyby im się krawężniki – gdyż ten element bardzo często kończy ich żywot.

Nieumiejętne, bądź zbyt szybkie najechanie na krawężnik może spowodować rozdarcie wewnętrznych warstw w ściance bocznej opony, co spowoduje nieodwracalne uszkodzenie. Takie sytuacje są bardzo groźne, gdyż wizualne efekty mogą być niewidoczne od zewnątrz. Parkowanie w zatłoczonych miastach, często należy do niełatwych - pośpiech, rozkojarzenie, stres, sprawia, że często popełniamy błędy. Zawsze lepiej będzie parkować równolegle tyłem, niż wjeżdżać przodem, najeżdżając przednim kołem na krawężnik – gdyż w tych sytuacjach często dochodzi do uszkodzenia. Jeśli już tak robimy, to przynajmniej zadbajmy o to, aby kąt wjazdu na krawężnik był jak największy, to znaczy - aby opona wjeżdżała na krawężnik jak największą częścią czoła bieżnika, a nie barkiem – oczywiście odpowiednio wolno.

Do podobnych uszkodzeń mechanicznych dochodzi w trakcie jazdy drogą z uszkodzoną nawierzchnią. Wjazd w przysłowiową dziurę, gdy nie ma czasu na reakcję, może podobnie jak krawężnik wykluczyć oponę z dalszej eksploatacji. Jedyne co w takiej sytuacji możemy zrobić, to maksymalnie jak to możliwe wyhamować, puścić pedał hamulca przed dziurą i przejachć ją – na wyprostowanych kołach. Tyle teorii – praktykę sytuacji widać w serwisach oponiarskich, jako wypadkową jakości dróg.

Zatem, szerokiej drogi!